wtorek, 12 października 2010

37. Ciężkie czasy

Ostatnio jest mi strasznie ciężko, dlatego, jak widać, nie ma mnie tu zbyt często, a o dziwo jest co pokazać. Na to całe moje nieszczęście zwaliło się kilka czynników, m.in. zepsuty komputer (sformatowany, straciłam dosłownie wszystko) czy zawalenie matematyką. Udało mi się w przeciągu trzech dni zepsuć trzy samochody, podupadłam na zdrowiu. Mam okropny głos, ledwo mówię.
Jakoś tak ostatnio nie idzie mi haftowanie i mam naprawdę niewiele RR, a już przyszła mi kolejna kanwa ;/

Zaczęłam również haftować jedną Mirabillę ale brakuje mi mulin, a nie chce zamawiać z USA (zostałam skutecznie zniechęcona ^^).

Z innych dziwności. Mamie ostatnio się nudził i znęcałam się nad Frędzlowatym...
Ps. I co ja mam zrobić z tym głupim szablonem ;/

4 komentarze:

Ines pisze...

co jak co ale pies to ma anielską cierpliwość:D poza tym witaj w klubie zdechlaków

Haftowane prezenty pisze...

Ciężko jak ciężko. Właśnie widzę, że koleżanka wygrała w candy u Arachne przepiękne kolczyki. Więc ma na pocieszenie słodkiego cukiereczka. Gratuluję :)

piegucha pisze...

Ojej! Jesli ja Cie tak skutecznie zniechecilam to przepraszam. Chcialam Ci tylko udzielic informacji jakie posiadam:( Na blogach czytalam, ze dziewczyny czasem znajduja dobre okazje na muliny DMC na allegro, wiec moze warto tam poszukac? I duzo zdrowia!

savannah pisze...

Witaj,
Na moim blogu uzywam stary szablon z roku 2006 -ego Minima Stretch, lubie duze rozmiary i wydaje mie sie ze na ytch malych blogach to wszystko jakos tak wcisniete i scisniete "do kupy". Wiec wybralam ten rozmiar.
Pozdrawiam i za odwiedziny dziekuje :)